Artykuly > Recenzje imprez > Vegilia 2009 – apetycznie i empatycznie

W minioną sobotę wrocławscy weganie spotkali się w restauracji wegetariańskiej Vega, aby przygotować ucztę dla Wrocławian. Zgodnie z zamysłem wszystkie tradycyjne świąteczne dania przygotowane zostały wyłącznie z produktów pochodzenia roślinnego. Organizatorzy włożyli dużo wysiłku w to, aby stół został suto zastawiony. Wszystkim niedowiarkom udowodnili, że wegańskie słodkie wypieki są możliwe, mało tego, są równie pyszne.


fot. organizator

Chociaż celem imprezy była degustacja potraw, to w programie znalazł się krótki pokaz filmu, który miał wszystkim przypomnieć jaki jest najważniejszy powód tego typu spotkań – promocja wegańskiego sposobu życia wolnego od eksploatacji zwierząt w jakiejkolwiek postaci. Jeśli nie ma w nas zgody na los jaki, zgotował człowiek zwierzętom, możemy coś zmienić, a najlepiej zacząć zmiany na własnym talerzu.


fot. organizator

Wieczór rozpoczął się pokazem gotowania w wykonaniu pochodzącej z Finlandii Roosy Laaksonen. Poznaliśmy egzotycznie brzmiące nazwy potraw: rossoli, porkkanalaatikko, riisipuuro. Publiczność bacznie obserwowała jak Roosa przygotowuje tradycyjne fińskie świąteczne potrawy. Organizatorzy przetrzymali w napięciu przybyłych gości. W trakcie pokazu gotowania i prezentacji filmu kusiły spoczywające nieopodal na stole potrawy. Dało się zauważyć ukradkowe spojrzenia i niemałe zniecierpliwienie. Gdy tylko organizatorzy ogłosili rozpoczęcie degustacji, vegilijny stół został oblężony kolejką zgłodniałych gości.


fot. organizator

Na stole pojawiły się tradycyjne dania. Nie obeszło się bez czerwonego barszczu z uszkami. Królowała kapusta w różnych postaciach: pierogi z kapustą i grzybami, kulebiak, kapusta z grochem. Niespodziewanie wśród vegilijnych dań zagościło sushi i śledzie w occie, ale nie dajcie się zmylić tą nazwą, aby mogło powstać to danie, nie zginęła żadna ryba. Pojawiły się także sałatki, selerowe kotleciki, falafle, makarony. Nie zabrakło słodkości. Każdy weganin wie, że można upiec ciasto bez jajka i bez masła. W sobotę dowiedziało się o tym wiele osób. Jedliśmy ciasta z polewą czekoladową, owocami, słodki pasztet z kaszy jaglanej, kutię, babeczki, ahh długo by wymieniać. Niech żałują wszyscy, którzy nie dotarli..

Foto: Vegilia 2009

Kolejne przedsięwzięcie zakończone sukcesem. Ten sukces mierzyć można ilością osób, które zawitały na Vegilię, ale prawdziwym sukcesem jest każda kolejna osoba, która dzięki takim wydarzeniom podejmuje decyzję o tym, aby dołączyć do grona wegan, nie wspierać procederu eksploatacji zwierząt i nie przyczyniać się do ich cierpienia.

źródło: organizator