Sortuj wedlug: tytulu | daty | popularnosci

„Przywitanie wiosny” na Wyspie Słodowej zmieniło nazwę na „Pożegnanie zimy”. „Wiosna Reggae” w klubie Łykend również miała więcej wspólnego z zimą, niż wiosną.
“He is the baddest motherfucker in the world!” – tak określił Lemmy’ego Kilmistera Dave Grohl. I jak tu nie zrobić filmu o człowieku, który w dodatku jest ojcem heavy metalu?
Wrocławski Alive pękał w szwach podczas niedawnego koncertu z cyklu Desert Carnival. Trzecia edycja tej imprezy przyciągnęła zdecydowanie największą do tej pory liczbę sympatyków ciężkich brzmień.
Raz dwa trzy to klasa sama w sobie. Od lat popularni, chociaż muzyka, którą grają, nie jest trendy. Nazwisko wokalisty również nie jest trendy. Adam Nowak? Trudno o bardziej pospolite inicjały. Na dodatek Adam Nowak wygląda jak… Typowy Adam Nowak, czyli niewyróżniający się z tłumu facet.
Dawno nie wychodziłam z kina z tak mieszanymi uczuciami, jakie dopadły mnie po obejrzeniu nowego filmu austriackiego reżysera Ulricha Seidla „Raj: Wiara”. Jest to druga część trylogii „Raj”. Pierwszy mój komentarz do filmu może brzmieć: Chryste Panie!
Idąc na koncert Damiana Ukeje, nie przygotowałam się należycie – nie sprawdziłam, kto będzie grał support. I wiecie… Wcale nie żałuję, bo zaskoczenie (pozytywne!) po wejściu do klubu trwało przez dobrych kilka chwil.
Nie zasnę dzisiaj, nie zasnę z emocji! – powtarzałyśmy na zmianę z koleżanką po zakończeniu koncertu Matisyahu. Dzień po wydarzeniu jestem niewyspana i wciąż rozemocjonowana!
Koncerty pod szyldem Ethno Jazz Festivalu zawsze niosą ze sobą pewną dozę tajemnicy i ekscytacji. Wrocławscy miłośnicy szeroko rozumianej muzyki świata cierpią, moim zdaniem, na spory niedosyt ciekawych występów i gości z przeróżnych szerokości geograficznych, którzy potrafią tchnąć życie w naszą lokalną szarość, powszedniość, rozkładając przed nami bogaty wachlarz muzycznych kolorów, swoje kulturowe bogactwo, barwę perspektyw z najdalszych stron świata.
Pierwszy koncert z serii Reggae Live Shows w tym roku uważam za udany! Jeśli następne będą trzymały taki poziom i frekwencję jak wczorajszy, to mniemam, że 2013 będzie lepszy niż rok poprzedni, i że kluby nie będą świeciły pustkami, jak było np. na koncercie IJahmana Levi w Alibi w zeszłym roku. Obiecujący start!
Zastanawia mnie, ilu jeszcze jest na świecie genialnych muzyków, o których nikt nigdy nie usłyszy… Nie wiem, czy cokolwiek lub ktokolwiek jest w stanie to zmienić. Obejrzałam „Sugar Mana” w Multikinie. Cieszę się, że są ludzie, którzy zamiast projekcji 3D wybiorą film dokumentalny o mało znanym muzyku.


strona: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] | wszystkich artow: 308