Sortuj wedlug: tytulu | daty | popularnosci

Przypuszczam, że większość publiczności nie wiedziała, czego spodziewać się po tym
koncercie. Jak i mnie, przyciągnęło ich nazwisko wrocławskiego poety. Poszedłem do Firleja bez konkretnych oczekiwań, ale na wszelki wypadek założyłem, że może być mdło, patetycznie i nieznośnie kiczowato – bo czasem tak bywa z poezją śpiewaną.
Środa wieczór. Na dworze -12'c - zima śmiało wciska się w najskrytsze zakamarki, schowane pod szczelnie pozapinanymi kurtkami wrocławskich przechodniów. My natomiast w Łykendzie, w przytulnej atmosferze oczekujemy na słoneczne reggae'owe koncerty z Jamajki i Ghany.
Niedzielny koncert miał być dla mnie jedną wielką niespodzianką – 14. marca wybrałam się do nieznanego mi wcześniej wrocławskiego klubu Łykend, by po raz pierwszy posłuchać na żywo muzyki biometalowej kapeli Żywiołak.
Pierwsza kapelą, która zagrała tego wieczoru był Molotov Complex. Jest to bardzo międzynarodowy skład bo chłopaki aktualnie mieszkają w Holandii ale pochodzą z Polski, Słowacji i Francji. Publiczność zgromadzona na CRK usłyszała szybki "chropowaty" hc/punk, a wokal w bardziej melodyjnych fragmentach kojarzył mi się z Under The Gun.
Gramy! Na scenie kwiat polskiej gitary. Leszek Cichoński, Ryszard Sygitowicz, Marek Raduli, Mieczysław Jurecki, Alek Mrożek, Sebastian Riedel.
12. edycja Festiwalu Docs Against Gravity (3. we Wrocławiu) prezentującego najciekawsze bieżące filmy dokumentalne po raz kolejny zaskoczyła bogatym spektrum perspektyw, obrazów i historii, które długo po seansie nie schodzą sprzed oczu oraz prowokują niekończące się dyskusje. Pierwszy raz festiwal wystartował pod nową nazwą, po raz kolejny w salach kinowych Dolnośląskiego Centrum Filmowego.
Popularność danego zespołu można bardzo łatwo zauważyć. Wystarczy policzyć sekundy dzielące pierwsze zagrane riffy od pisków, oklasków i krzyków ze strony publiczności. W przypadku Hey'a wystarczyły 3 sekundy. Każdy ich utwór jest znany.
Środowy koncert w CRK zgromadził jak na moje oko około 50-60 osób, co chyba jest niezłym wynikiem jak na środek tygodnia. Niestety z zapowiedzianych 3 kapel nie wystąpił Bottom, jak się okazało z powodów zdrowotnych jednego z członków kapeli.
Koncert zaczął się wcześnie i tak samo zakończył (przed godz.22:00).
Wieczór z prog-rockiem w Firleju rozpoczynają przybyli z drugiego końca świata, bo z Australii, Sleepmakeswaves. P


strona: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] | wszystkich artow: 308